Szukaj książki:

Statystyka


Wizerunki człowieczeństwa, rytuały powszedniości

Wizerunki człowieczeństwa, rytuały powszedniości

Autor: Artur Tanikowski

Wydawca: Universitas

Rok wydania: 2011

Języki: polski

Typ: ebook

Format: pdf

DRM: Tak

Rodzaj dystrybucji: Pobranie pliku z zabezpieczeniem watermark

Strony: 386

Czas: 6:48:00

16.00 PLN

Dodaj do koszyka
Wersja elektroniczna wysyłana na e-mail

Leopold Gottlieb (1879-1934) należy do tych artystów, których losy i dzieło wymykają się łatwym klasyfikacjom. Modernista, ale nie radykalny, w Wiedniu, Krakowie i Paryżu trzymał rękę na pulsie rodzącej się na jego oczach nowoczesności, a równocześnie toczył twórcze dialogi z rozmaitymi tradycjami malarstwa. Zanim stał się (na krótko) "ekspresjonistą polskim" (formistą), był w pierwszych latach XX wieku ekspresjonistą "młodopolskim", czyli jednym z przedstawicieli wczesnego ekspresjonizmu w łagodniejszej niż austriacka czy niemiecka formule tego nurtu, sporo zawdzięczającej jeszcze naturalizmowi i symbolizmowi. Polski patriota, ochotnik -legionista, nigdy nie wyrzekł się swych żydowskich korzeni. Z drugiej strony: nowoczesny Żyd-kosmopolita zaangażowany w polskie życie artystyczne, ale też znajdujący miłośników swej sztuki pod różnymi szerokościami geograficznymi. Nie przeszkadzało mu to - przynajmniej momentami - sympatyzować z syjonizmem. Odkrywany za młodu w Kołomyi, doceniony w Barcelonie, kolekcjonowany z zapamiętaniem w Stanach Zjednoczonych. Przyjaciel Diego Rivery i Witolda Wojtkiewicza, portrecista Picassa i Żeromskiego, malarz Chrystusa jako żebraka i Modlących się Żydów. Przenicowanie przedstawionych wyżej w esencjonalnym zarysie zagadnień i pozornych paradoksów, które przyniosły ze sobą życie i twórczość najmłodszego z licznej rodziny Gottliebów, było przez wiele lat niemożliwe. Powody takiego stanu rzeczy były różne: m.in. rozproszenie prac malarza po wielu krajach i kontynentach przy stosunkowo nielicznej ich obecności w polskich muzeach, niełatwy dostęp do literatury przedmiotu. Autor niniejszej książki pragnie zmienić ten stan rzeczy, wykazując przy okazji, że "kłopot z Gottliebem" to przede wszystkim przysłowiowy kłopot bogactwa, wynikający z postawy samego artysty - z samoświadomego i konsekwentnego wyboru podwójnej tożsamości kulturowej i narodowej. Ten polski Żyd czy - jak kto woli - żydowski Polak postrzegał swą aktywność artystyczną i pozaartystyczną zawsze w ścisłym powiązaniu z wysokimi standardami etycznymi.


 Pobierz spis treści     Poleć znajomemu     Drukuj    

Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Jak kupować w księgarni.

Nie masz konta? Załóż je.

« cofnij